Gigant zmazał plamę po otwarciu MŚ 2026! Zabawa trwała w najlepsze
Po kompromitującej wpadce z Wyspami Zielonego Przylądka kibice w końcu zobaczyli Hiszpanię, której oczekiwali od początku mundialu. Zwłaszcza w pierwszej połowie zespół Luisa de la Fuente grał szybko, konkretnie i z rozmachem, a tym, który dał drużynie impuls, był Lamine Yamal. Już po niespełna 30 minutach faworyci mieli na koncie trzy gole, a ostatecznie wygrali 4:0.