"Miałam dzieciatego partnera. To był koszmar" - Styl życia
Anka mówi, że na początku nawet jej się to podobało, że Adam jest takim dobrym ojcem. Z czasem okazało się jednak, że pewnych rzeczy nie może zaakceptować, a zachowanie partnera sprawiło, że nabawiła się nerwicy sytuacyjnej. – Na dźwięk imienia Arturek brzuch mnie zaczynał boleć – opowiada Anka.