Uszedł z życiem, bo udawał martwego. Krwawy napad na młyn - Informacje
"Pracując w policji śledczej, przywykłem do widoku zmasakrowanych ofiar, lecz to, co zobaczyłem w mieszkaniu Regla, grozą swą przewyższało najbardziej wybujałą fantazję. Oczom naszym przedstawił się tak potworny widok, że krew dosłownie krzepła w żyłach. Mieszkanie było zdemolowane doszczętnie. Zda się, jakaś horda tatarska tu popasała, a nie zastawszy wrogów, mściła się na sprzętach i ścianach" — Ludwik M. Kurnatowski, "Krwawa noc w Skolimowie".