Iga Świątek zaprzeczyła samej sobie. "Wbrew jej naturze". Oto ukryty cel
Słowa Igi Świątek po odpadnięciu z Wimbledonu wywołały burzę. — To wbrew jej naturze — zauważa wprost komentator Canal+ Sport Maciej Łuczak. W mgnieniu oka wyłoniły się dwie twarze polskiej tenisistki, w dodatku tak mocno ze sobą sprzeczne. Jak twierdzi Łuczak w Misji Sport, jej słowa to może być pewnego rodzaju "zabieg psychologiczny".