Miasto czekało na odkrycie 1000 lat. Nie wiedzieli o nim nawet szabrownicy
Grupa słoweńskich i meksykańskich naukowców, kierowana przez Ivana Šprajca, najpierw przez pięć kilometrów torowała maczetami drogę, by przejechać quadami, a później, już piechotą, pokonała kolejne pięć kilometrów w upale tropikalnej dżungli. Gdy w końcu archeolodzy dotarli do celu, wiedzieli, że ich trud się opłacił — stali przed ruinami nieznanego majańskiego miasta. A, co najlepsze, prawdopodobnie nikt wcześniej do niego nie dotarł.