Tą zbrodnią żył Kraków. Ofiary uchodziły za dziwaków, często się kłócili -
Był wczesny poranek i Kraków dopiero budził się do życia. Gosposia, która jak zwykle krzątała się po mieszkaniu państwa Kirszów, zlokalizowanym w kamienicy przy ul. Pańskiej 11 w Krakowie, nagle usłyszała dziwny hałas dochodzący z piętra wyżej.