"Poświęcenie nie ma znaczenie, gdy w grę wchodzą przepisy o zachowku"
Do naszej redakcji napisała pani Karolina, która przez lata opiekowała się schorowaną babcią. To ona jeździła z seniorką do lekarzy, robiła zakupy i odbierała telefony ze szpitala, podczas gdy reszta rodziny pojawiała się jedynie od czasu do czasu. Po śmierci babci wrócił jednak temat domu i pieniędzy — a wraz z nim pytanie, czy wieloletnia opieka i poświęcenie mają dziś jakiekolwiek znaczenie, gdy w grę wchodzą przepisy o zachowku.