Trwała przy przemocowym mężu. "Dzieci trafiły do placówki" -
Powiedziałabym o niej, że walczy o rodzinę albo że chce, aby dzieci miały ojca, ale to byłaby nieprawda. Nie ma w niej ani walki, ani troski o dzieci. Przez swoje współuzależnienie naraża dzieci i siebie na niebezpieczeństwo.