Historyk o dokumentach z Rosji o Wołyniu. "Manipulacja także ze strony ukraińskiej"
— Żadna "bomba" — ocenia rzekome archiwalia, opublikowane przez Rosjan i dotyczące rzezi wołyńskiej, prof. Damian Markowski z Instytutu Pileckiego. Dopuszcza, że mogą być one fałszywką, co jednak nie zdejmuje odpowiedzialności za ludobójstwo z dowódcy UPA, którego dotyczą materiały.