Nagle okazało się, że nikomu mnie nie brakuje. O natrętnym pomaganiu [MATERIAŁ ARCHIWALNY] -
Robiła wszystko za wszystkich, załatwiała tysiące spraw, codziennie decydowała za innych, tylko nie zauważyła, że jej życie przebiega przez palce. Czasem potrzeba mocnego uderzenia, aby zrozumieć, że najważniejsze jest być dla siebie.