Gdy wybuchła wojna, syn zadał jej pytanie. "Nie było dobrej odpowiedzi" -
Liudmyla Taranenko w rozmowie z portalem Kraków dla Was opowiedziała o ucieczce z Ukrainy, wojnie i strachu o własne dzieci. Wspominała bombardowania, noclegi w piwnicy i dramatyczne pytanie syna: "Dlaczego nas zabijają?". Dziś dziękuje Polakom za pomoc, opowiada też historię krakowianki, która po śmierci ukraińskiej matki adoptowała dwóch osieroconych chłopców.